<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Kryzys, opcje,  dziennikarze i Pozew Zbiorowy</title>
	<atom:link href="http://www.finansowy.pl/kryzys-finansowy/109/kryzys-opcje-dziennikarze-i-pozew-zbiorowy.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.finansowy.pl/kryzys-finansowy/109/kryzys-opcje-dziennikarze-i-pozew-zbiorowy.html</link>
	<description>Blog finansowy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Aug 2010 08:10:47 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Survivalista</title>
		<link>http://www.finansowy.pl/kryzys-finansowy/109/kryzys-opcje-dziennikarze-i-pozew-zbiorowy.html/comment-page-1#comment-213</link>
		<dc:creator>Survivalista</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 08:10:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.finansowy.pl/?p=109#comment-213</guid>
		<description>Szkoda, że ludzie przygotowując się na kryzys tylko ograniczają wydatki. Brakuje jeszcze, aby zaczęli myśleć nad tym, z czego będą musieli zrezygnować w razie na przykład utraty pracy. Ryzyko utraty pracy przez jedną osobę w rodzinie jest dość duże, by warto było się nad tym zastanawiać, niestety mało kto się tym przejmuje...

No ale dobrze, że w ogóle ludzie zaczęli myśleć, bo wyciąganie rąk do państwa po pomoc nie na wiele się zda.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szkoda, że ludzie przygotowując się na kryzys tylko ograniczają wydatki. Brakuje jeszcze, aby zaczęli myśleć nad tym, z czego będą musieli zrezygnować w razie na przykład utraty pracy. Ryzyko utraty pracy przez jedną osobę w rodzinie jest dość duże, by warto było się nad tym zastanawiać, niestety mało kto się tym przejmuje&#8230;</p>
<p>No ale dobrze, że w ogóle ludzie zaczęli myśleć, bo wyciąganie rąk do państwa po pomoc nie na wiele się zda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alicja</title>
		<link>http://www.finansowy.pl/kryzys-finansowy/109/kryzys-opcje-dziennikarze-i-pozew-zbiorowy.html/comment-page-1#comment-28</link>
		<dc:creator>Alicja</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Mar 2009 18:33:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.finansowy.pl/?p=109#comment-28</guid>
		<description>Jarku - obawiam się, że z dziennikarzami-dyletantami nie wygramy niestety - wiesz - wolność prasy:(. 
Tylko rynek ich zweryfikuje - wierzę w wolny rynek i konkurencję! 
Co do bilansu, to mam nadzieję w końcu napisać o tym łopatologiczny wykładzik (hehe) natomiast Twoje pytanie:  chodzi tu o tzw złotą zasadę bilansową, która w skrócie mówi, że pasywa długoterminowe (tzw. kapitały stałe na które składają się kapitały własne, w tym skumulowane zyski oraz zobowiązania długoterminowe) powinny w 100% pokrywać (finansować) majątek trwały i dobrze by było żeby część majątku obrotowego. Jeśli ta zasada nie jest spełniona, tzn. jeśli kapitały stałe mają niższą wartość niż majątek trwały (czyli to wszystko, co się amortyzuje! plus kilka wyjątków np. ziemia), to znaczy, że swoje inwestycje sfinansowałeś środkami o wysokiej płynności (krótkoterminowymi), które mogą być wymagalne w każdej chwili (księgowo - w okresie do 1 roku). Tak więc np. jeśli zakup ciężarówki (majątek trwały amortyzowany przez ok. 5 lat) sfinansowałeś kredytem rocznym (krótkoterminowym), to występuje niekorzystna dysproporcja, która - mówiąc w dużym uproszczeniu - może spowodować, że będziesz musiał po roku sprzedać  ciężarówkę, aby spłacić kredyt.  Jest kilka całkiem legalnych sposobów na poradzenie sobie z niewłaściwą struktura bilansu - pogadaj ze swoją księgową .... Ale banki nie lubią takiej sytuacji :(.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jarku &#8211; obawiam się, że z dziennikarzami-dyletantami nie wygramy niestety &#8211; wiesz &#8211; wolność prasy:(.<br />
Tylko rynek ich zweryfikuje &#8211; wierzę w wolny rynek i konkurencję!<br />
Co do bilansu, to mam nadzieję w końcu napisać o tym łopatologiczny wykładzik (hehe) natomiast Twoje pytanie:  chodzi tu o tzw złotą zasadę bilansową, która w skrócie mówi, że pasywa długoterminowe (tzw. kapitały stałe na które składają się kapitały własne, w tym skumulowane zyski oraz zobowiązania długoterminowe) powinny w 100% pokrywać (finansować) majątek trwały i dobrze by było żeby część majątku obrotowego. Jeśli ta zasada nie jest spełniona, tzn. jeśli kapitały stałe mają niższą wartość niż majątek trwały (czyli to wszystko, co się amortyzuje! plus kilka wyjątków np. ziemia), to znaczy, że swoje inwestycje sfinansowałeś środkami o wysokiej płynności (krótkoterminowymi), które mogą być wymagalne w każdej chwili (księgowo &#8211; w okresie do 1 roku). Tak więc np. jeśli zakup ciężarówki (majątek trwały amortyzowany przez ok. 5 lat) sfinansowałeś kredytem rocznym (krótkoterminowym), to występuje niekorzystna dysproporcja, która &#8211; mówiąc w dużym uproszczeniu &#8211; może spowodować, że będziesz musiał po roku sprzedać  ciężarówkę, aby spłacić kredyt.  Jest kilka całkiem legalnych sposobów na poradzenie sobie z niewłaściwą struktura bilansu &#8211; pogadaj ze swoją księgową &#8230;. Ale banki nie lubią takiej sytuacji <img src='http://www.finansowy.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jarek</title>
		<link>http://www.finansowy.pl/kryzys-finansowy/109/kryzys-opcje-dziennikarze-i-pozew-zbiorowy.html/comment-page-1#comment-26</link>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2009 18:50:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.finansowy.pl/?p=109#comment-26</guid>
		<description>Alu-ja jako &quot;praktyk&quot; , tzn. osoba prowadząca firmę handlową z towarem z jednej strony luxusowym ,a z drugiej codziennego użytku też widzę zastraszanie &quot;Polaka Szaraka&quot; przez media ! Moich potencjalnych klientów podzieliłbym na dwie kategorie : prywatni i firmowi . Ci pierwsi oczywiście już by chcieli dokonać zakupu ( mają rzeczywistą potrzebę ) ale wątpliwości pojawiające sie po czytaniu gazet i słuchaniu wiadomości RTV generują zachowawczą postawę - i nie kupują !!! Jest ich stać na zakup za gotówkę lub na kredy 0% (prawdziwe 0) , ale słuchają że będzie gorzej i gorzej i ...... Klientów firmowych natomiast CAŁKOWICIE wymyło - tak,tak ! Ja z jednej strony mogę to zrozumiec , bo sam zareagowałem natychmiast na hasło KRYZYS  szukajac oszczędności tam, gdzie stwierdziłem że można, a z drugiej strony poszedłem w inwestycje bo okazało się ,że można dzięki temu zaoszczędzić ( koszty materiałów, robocizny itd ) ponieważ drastycznie zmniejszył się popyt na mat. budowlane. W rozmowach z przedstawicielami firm słyszę o potrzebie zakupów moich produktów , &quot;ale ten kryzys wie Pan.... &quot; I co mam robić ? Na razie nie zwalniam ludzi ( i mam nadzieję że nie dojdzie do tego ) ale jak bedę musiał przetrwać to zwolnie i przetrwam ! Mam też szczęście , że firma moja nie ma żadnego zadłużenia ( w żadnej walucie ) , więc nie martwię się do końca huśtawką walutową - chyba że dotyczy to moich wyjazdów zimowo-letnich za granicę . A przy okazji - wytłumacz mi proszę , dlaczego aby mój bilans lepiej wyglądał musze mieć koniecznie zadłużenie długoterminowe ?  Kończąc  chetnie przyłącze się do pozwu zbiorowego przeciw dziennikarzom , którzy robiąc ludziom wodę z mózgów , wpędzają przedsiębiorców w kłopoty finansowe i narażają na straty !!! buziaki</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alu-ja jako &#8222;praktyk&#8221; , tzn. osoba prowadząca firmę handlową z towarem z jednej strony luxusowym ,a z drugiej codziennego użytku też widzę zastraszanie &#8222;Polaka Szaraka&#8221; przez media ! Moich potencjalnych klientów podzieliłbym na dwie kategorie : prywatni i firmowi . Ci pierwsi oczywiście już by chcieli dokonać zakupu ( mają rzeczywistą potrzebę ) ale wątpliwości pojawiające sie po czytaniu gazet i słuchaniu wiadomości RTV generują zachowawczą postawę &#8211; i nie kupują !!! Jest ich stać na zakup za gotówkę lub na kredy 0% (prawdziwe 0) , ale słuchają że będzie gorzej i gorzej i &#8230;&#8230; Klientów firmowych natomiast CAŁKOWICIE wymyło &#8211; tak,tak ! Ja z jednej strony mogę to zrozumiec , bo sam zareagowałem natychmiast na hasło KRYZYS  szukajac oszczędności tam, gdzie stwierdziłem że można, a z drugiej strony poszedłem w inwestycje bo okazało się ,że można dzięki temu zaoszczędzić ( koszty materiałów, robocizny itd ) ponieważ drastycznie zmniejszył się popyt na mat. budowlane. W rozmowach z przedstawicielami firm słyszę o potrzebie zakupów moich produktów , &#8222;ale ten kryzys wie Pan&#8230;. &#8221; I co mam robić ? Na razie nie zwalniam ludzi ( i mam nadzieję że nie dojdzie do tego ) ale jak bedę musiał przetrwać to zwolnie i przetrwam ! Mam też szczęście , że firma moja nie ma żadnego zadłużenia ( w żadnej walucie ) , więc nie martwię się do końca huśtawką walutową &#8211; chyba że dotyczy to moich wyjazdów zimowo-letnich za granicę . A przy okazji &#8211; wytłumacz mi proszę , dlaczego aby mój bilans lepiej wyglądał musze mieć koniecznie zadłużenie długoterminowe ?  Kończąc  chetnie przyłącze się do pozwu zbiorowego przeciw dziennikarzom , którzy robiąc ludziom wodę z mózgów , wpędzają przedsiębiorców w kłopoty finansowe i narażają na straty !!! buziaki</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
