Finansowy.pl

Archiwum dla kategorii ‘Kredyty

03 sty, 2010

Sprawdzalne prognozy.

Zamieścił: Alicja w: Kredyty| Kryzys finansowy| Waluty

Po tak długiej przerwie w pisaniu bloga (o kurcze, Word nie zna słowa „blog”!!! - i to jest dopiero temat … na bloga - rozwój internetu zjada swój własny ogon - nie nadąża sam za sobą!) …. przeczytałam - z pewnym nawet zainteresowaniem, bo skleroza nie boli ale trzeba się nabiegać po …. necie!! [...]

05 kwi, 2009

CO TO JEST BIK? (cz. 1)

Zamieścił: Alicja w: Finanse domowe| Kredyty

Zastanawialiście się kiedyś jak to się dzieje, że idziecie do sklepu kupić np. nowy telewizor na raty - i dostajecie te raty w kilka minut - wyłącznie na dowód, bez zabezpieczeń, bez badania przez bank (no bo ten kredyt macie z banku - nie ze sklepu!!) tzw. zdolności kredytowej?
Otóż to właśnie dzięki informacji z BIK [...]

Wysokość oprocentowania większości kredytów jest uzależniona od stóp oznaczonych “tajemniczymi” (ale już nie dla czytelników tego bloga :)) skrótami WIBOR, LIBOR lub EURIBOR.
Dla kredytów w PLN oprocentowanie powinno być w umowie kredytowej określone jako WIBOR “X”M plus marża banku w p.p. (punktach procentowych), gdzie „X” oznacza okres na jaki został ustalony WIBOR. Przy kredytach [...]

03 lut, 2009

Kredyty w kryzysie

Zamieścił: Alicja w: Kredyty

Kto może zaciągać kredyt w kryzysie?
Odpowiedź jest prosta i taka sama jak w czasach gospodarczej koniunktury  - ten, kogo stać będzie na jego spłatę.
Są różne kredyty, udzielane na różnych zasadach, warunkach i mające różne cele - mieszkaniowe, hipoteczne, limity w kartach kredytowych, konsumpcyjne….
Wszystkie one mają tylko jedną cechę wspólną - trzeba je spłacić!


About

Próbowaliście kiedyś wytłumaczyć niefinansiście co to jest bilans? Albo uzdolnionemu artystycznie dziecku – ułamki i procenty? Ja próbowałam – początkowo z marnym skutkiem. Potem odkryłam przyczynę, zdawać by się mogło, oczywistą –– to co dla mnie jest niemal aksjomatem (trudne słowo!), dla kogoś „z innej branży” jest niezrozumiałe. I to nie dlatego, że nie jest w stanie ogarnąć sensu zjawiska czy pojęcia!, a dlatego, że nie rozumie słów!!! Albo brak mu odniesienia (co o należnościach i zobowiązaniach może wiedzieć tłumacz francuskiej literatury religijnej?).
I jak zaczęłam tłumaczyć „łopatologicznie” to okazało się, ze moja córka jest jedną z lepszych matematyczek w artystycznej szkole, a siostra-romanistka radzi sobie z planowaniem finansowania akcji promocyjnych we francuskim koncernie. Problem w tym, że jak komuś potrzebna jest tylko powierzchowna i ograniczona wiedza w jakiejś dziedzinie, nie zawsze ma ochotę uczyć się od podstaw – a to jedyny sposób na poznanie nomenklatury (słownictwa) typowego dla danej dziedziny.
Tak wiec będę pisać „łopatologicznie” o finansach i okolicach. Będę się te ż czasem wyżywać i wywnętrzać na to co wokół – w finansach i gospodarce. To tak dla uspokojenia nerwów.
Miłego czytania.

Alicja
Od wielu lat Bankowiec i Analityk Kredytowy w Dużych Korporacjach